Miło nam poinformować, że uczennice Paulina Wiertel i Jagoda Kurek  wzięły udział w ,,Popisz się talentem 2026’’ – największym w Polsce konkursie literackim dla uczniów szkół podstawowych, organizowanym przez Nową Erę.

Tegoroczna, jubileuszowa 10. edycja konkursu poświęcona była tematowi przyjaźni. Uczestnicy mieli za zadanie napisać autorskie opowiadanie (około 500 słów), które było kontynuacją historyjki o „Wypożyczalni przyjaciół”.   

 „Janek stanął jak wryty. A co to za nowy sklep na rogu? „Wypożyczalnia Przyjaciół”? Też coś? Przecież przyjaciela nie da się wypożyczyć. A może… Ciekawość wygrała. Janek popchnął drzwi i wszedł do środka .

   -Dzień dobry, młody człowieku! – powiedział Zautomatyzowany Asystent Sprzedaży (taką miał plakietkę na metalowym torsie ).

– Oto nasza oferta :

e-Przyjaciel z funkcją pocieszania. Robo-Przyjaciel Do Nauki .Wirtualny Przyjaciel AI,  dostępny 24/7. Przyjacielomat  na aplikację. Przyjaciel Zdalny, wersja głosowa .

 – A zwykłych przyjaciół nie ma ?- zapytał Janek .-Takich …żywych? Normalnych? Jak ja?

– Tacy  są niepraktyczni – stwierdził Asystent – Wciąż się psują. Gniewają ,chorują, spóźniają, nie mają czasu .

A przyjaciele z naszej oferty są  niezawodni . Po prostu doskonali!”

Jak czytamy na stronie Organizatora konkursu „Opowiadania o przyjaźni, które nadesłali uczestnicy, były pomysłowe, wzruszające, dające do myślenia,
a przede wszystkim MĄDRE.

Dzieci i młodzież pokazali, że rozumieją, czym jest prawdziwa przyjaźń, że bardzo za nią tęsknią i że nie dadzą się nabrać na żadne sztuczne zamienniki ”.

Spośród wszystkich nadesłanych prac Jury wyłoniło najpierw krótką listę około 100 najlepszych opowiadań, z aż 1803  nadesłanych, a następnie dokonało końcowej oceny zgłoszeń.

Ostatecznie 31 laureatów zostanie wyróżnionych publikacją swoich prac w pokonkursowej książce, która jesienią 2026 roku trafi do ogólnopolskiej dystrybucji. Dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele społeczne związane z wyrównaniem szans edukacyjnych.

Jesteśmy dumni z naszych Uczennic. Gratulujemy Paulinie i Jagodzie odwagi, zaangażowania i literackiej pasji. Już sam udział w tak prestiżowym konkursie jest dużym osiągnięciem i cennym doświadczeniem, które

z pewnością zaowocuje w przyszłości. Poniżej prezentujemy fragmenty opowiadania Pauliny oraz Jagody.

Fragment opowiadania Pauliny Wiertel

(…) Następnego dnia chłopiec wstał bardzo wcześnie, ubrał się po czym wziął robota i wyszedł. Po dotarciu na miejsce wszedł do środka.

– Dzień dobry, jak tam z robotem wszystko dobrze  działa? – zapytał asystent.

– Ja właśnie w tej sprawie,  wczoraj się zalał i nie mogłem go włączyć  – powiedział.

– Dobrze daj mi go, a ja spróbuję go naprawić – oznajmił pracownik .

Janek  niechętnie podał mu Zen’a. Smutny chłopiec wyszedł ze sklepu i usiadł na ławce w parku.

Zobaczył, że w jego kierunku idzie chłopiec z jasnymi włosami i niebieskimi oczami.

– Co się stało wyglądasz na smutnego,  może ci jakoś pomogę? – powiedział do niego nieznajomy.

– Nie mam żadnych przyjaciół, a wczoraj wypożyczyłem robo-przyjaciela, który się zepsuł

-odpowiedział.

– Jestem Leo, pochodzę z Hiszpanii i dopiero się tu przeprowadziłem. Ja też nie mam żadnych przyjaciół – opowiedział o sobie.

– Ja jestem Janek,  chcesz się zaprzyjaźnić? – zapytał go bohater.

– Jasne -odpowiedział mu nowy przyjaciel.

– Chcesz dziś pójść do mnie do domu? – zaproponował.

– W sumie czemu nie – zgodził się.

Nowi przyjaciele szli i opowiadali sobie, co lubią robić i czym się interesują . Gdy doszli do mieszkania chłopiec krzyknął:

– Hej mamo ! To mój nowy przyjaciel Leo,  pochodzi z Hiszpanii.

– Dzień dobry – powiedział kolega.

– Cześć, super, że znalazłeś nowego znajomego – powiedziała mama.

–  Dobrze, że ten jest taki,  jak ty  – dodała.

– Wiem,  jest o wiele lepszy – powiedział radośnie Janek .

                                                                                                 

Fragment opowiadania Jagody Kurek

 (…)  Gdy napisali sprawdzian, był już koniec lekcji, więc stwierdzili, że pójdą razem na spacer i się bardziej poznają. Jednak z czasem Janek zaczął czuć ukłucie zazdrości. Kacper był zbyt idealny. Hania coraz częściej wolała rozmawiać z robotem niż z nim. Doszło do tego, że gdy Oliwier chciał wyjść na spacer, Hania powiedziała mu wprost:

– Hej, nie obraź się, ale umówiłam się już z Kacprem. On mnie nigdy nie przegaduje i zawsze słucha do końca. Jest super!

   Oliwier i Janek spojrzeli na siebie. Robot, którego kupili, zaczął odbierać im przyjaciół.

– Musisz wybrać – powiedział w końcu Oliwier do Hani, czując, że ich paczka się rozpada.          

 – Albo on, albo my. Kogo wybierzesz? To twój wybór, tylko pamiętaj… on jest  maszyną.           

Nie ma serca, ma tylko procesor.

Hania spojrzała najpierw na Oliwiera, potem na Janka, a na końcu na Kacpra, który stał tam

ze swoim zaprogramowanym uśmiechem.

– On mnie nie przegaduje, bo on… On po prostu wie wszystko! – stwierdziła podekscytowana Hania. 

– Kiedy opowiadam mu o swoich problemach, Kacper cytuje mi fragmenty książek z dziedziny psychologii. Kiedy nie rozumiem zadania z matematyki, on mi je rozwiązuje w trzy sekundy

w pamięci. Z wami się tylko kłócę, kto ma rację.

  Oliwier poczuł, jak go pieką oczy. Wyciągnął pogniecioną instrukcję obsługi.

– Hania, spójrz na to – powiedział cicho, wskazując na mały druczek na dole strony – punkt 13: „Model e-Przyjaciel dopasowuje swoje odpowiedzi do oczekiwań użytkownika w celu  sztucznego wywołania satysfakcji”. On nie mówi prawdy, on mówi to, co chcesz usłyszeć.

Tak go zaprogramowano.

– Próbuje zastąpić człowieka, ale nie jest w stanie – uznał Janek.

  Oliwer, patrząc się na chłopca, powiedział:

– Wiesz co? Te dwadzieścia złotych, co ci pożyczyłem, nie musisz mi oddawać. Zamiast tego, pójdziemy na lody. Takie prawdziwe, które się topią i brudzą ręce.

Janek uśmiechnął się szeroko.

– Jasne. I bez żadnych instrukcji obsługi!